Jeżeli masz jakieś pytania zadzwoń: +48 604 45 0000

Skuteczność chelatacji potwierdzają badania

Dr Gervasio Lamas, amerykański guru kardiologii, przewodniczący Wydziału Medycznego i szef Wydziału Kardiologii na Uniwersytecie Columbia, członek American College of Cardiology, American Heart Association i European Society of Cardiology, przystępując do badań nad skutecznością terapii chelatacji w leczeniu m.in. miażdżycy, był jednym ze sceptyków, uważał, że ta terapia nie przynosi żadnych korzystnych efektów dla pacjenta. Wyniki badań TACT (Trial to Assess Chelation Therapy), które rozpoczęły się w 2001 roku i trwały 10 lat zaskoczyły doktora Lamasa i jego sceptycznych kolegów badaczy. 5 listopada 2012 r. przedstawiono je na dorocznej sesji naukowej Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego w Los Angeles. Okazało się, że:

  • Leczenie EDTA zmniejszyło ryzyko drugiego zawału o 18%;
  • Przy zastosowaniu z EDTA jednocześnie wysokich dawek witamin antyoksydacyjnych, ryzyko spadło do 26%;
  • W przypadku osób z cukrzycą spadła umieralność tych pacjentów aż o 41%!

Tak dobrych wyników badacze się nie spodziewali. Tym bardziej że na rynku jest ogromna liczba leków, które mają znacznie mniej dowodów na skuteczność niż obecnie chelatacja. Po opublikowaniu pełnych wyników badań w JAMA (The Journal of the American Medical Association) sceptycy nadal nie wierzyli w wyniki, krytykując metodologię i umniejszając znaczenie badania. Jednak pozytywne wyniki badania TACT zaowocowały w bardzo wielu środowiskach lekarskich aktualizacją metod leczenia pacjentów z chorobą niedokrwienną serca, o czym się dowiadujemy z materiału filmowego zrealizowanego w 2014 roku w TV na Florydzie, gdzie pracuje wspomniany dr Gervasio Lamas.

https://www.youtube.com/watch?v=y9Mca…

W Miami kontynuowane są badania nad skutecznością chelatacji jako TAKT 2 i TAKT 3a. Doktor Dariusz Siwik jest jednym z prekursorów stosowania tej terapii w naszym kraju. Poznał ją w USA pod koniec lat 80. i stosuje w swoich przychodniach już prawie 25 lat. Przez ten cały czas spotyka się z niedowierzaniem środowiska lekarskiego i farmaceutycznego, pomimo realnych efektów u swoich pacjentów, potwierdzonych ich wynikami badań. Wielokrotnie izby lekarskie i nadzór farmaceutyczny próbowały uniemożliwić leczenie pacjentów tą metodą w Polsce. Do tej pory w materiałach prasowych i telewizyjnych wypowiada się rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, strasząc lekarzy prowadzących tę terapię i zniechęcając chorych do jej stosowania. Pacjenci, którym chelatacja EDTA pomogła w pokonaniu miażdżycy, są oburzeni działaniami tych organizacji, które blokując wiedzę na ten temat w Polsce, uniemożliwiają podjęcie prostego leczenia chorym z miażdżycą czy z objawami wskazującymi na zatrucie organizmu metalami ciężkimi.

Poniżej przedstawiamy tłumaczenie wypowiedzi dr Gervasio Lamasa w formie pisanej.

Nazywam się dr Gervasio Lamas i jestem odpowiedzialny za prowadzenie badań TACT. W tym momencie mamy za sobą TACT 1. Wyniki badania zostały opublikowane w 2013 r.. Mamy również TACT 2, sfinansowane w 2016 r. i obecnie prowadzimy TACT 3a, badanie zainicjowane w zeszłym roku. Jesteśmy na etapie rekrutowania pacjentów. Zatem, jest to faktycznie kompleksowy plan badań nad terapią chelatacji EDTA.

Osobiście traktuję te działania jako prawdziwą podróż, w tym sensie, że zacząłem się interesować chelatacją niemal 20 lat temu, w 1999 roku. W sierpniu 2019 minie 20 lat. Z początku zainteresowałem się tym zagadnieniem, ponieważ sądziłem, że to kolejna niesprawdzona metoda leczenia stosowana przez pacjentów, która powinna zostać zbadana pod kątem bezpieczeństwa. Szczerze mówiąc, założyłem, że będzie nieskuteczna. Potrzeba było kilku lat, aby pozyskać fundusze na TACT 1, a samo badanie zajęło dziesięć lat. Po wszystkim zaskoczył mnie fakt, że rzeczywiście byliśmy w stanie zredukować liczbę incydentów sercowo-naczyniowych przy wykorzystaniu terapii chelatacji EDTA

Teraz, kiedy dogłębnie zbadaliśmy omawianą terapię, odkryliśmy, że najwięcej korzyści odnoszą pacjenci z cukrzycą. Wszyscy pacjenci biorący udział w TACT 1 mieli 50 lat lub więcej, nie palili od co najmniej 3 miesięcy, przeszli zawał serca w przeszłości, stężenie kreatyniny w surowicy krwi tych pacjentów wynosiło <2mg/dl, więc funkcja ich nerek była prawidłowa. Zostali losowo przypisani do otrzymania 40 wlewów EDTA lub placebo w ciągu co najmniej 12 miesięcy. Badanie było podwójnie zaślepione, zapisaliśmy 1708 pacjentów, podaliśmy im 55220 wlewów, mniej więcej pół na pół EDTA i placebo i pod koniec zaobserwowaliśmy znaczne rozbieżności. To niezwykle istotny sygnał, ponieważ w USA dochodzi do 600-700 tys. zawałów rocznie. Jeżeli w grupie badanych EDTA można było  zmniejszyć ryzyko nawracających zdarzeń sercowo-naczyniowych o 18%, czego dowiedliśmy , oznaczałoby to ogromną zmianę w zakresie zdrowia publicznego i w sposobie, w jaki leczymy pacjentów.

Przyznam, że byłem zaskoczony wynikami tego badania. Lecz znajomi badacze, którzy wykonywali chelatację EDTA już wcześniej, spodziewali się takich rezultatów, a wręcz odetchnęli z ulgą. Przez lata nawiązaliśmy kilka bardzo ciepłych przyjaźni, mimo odmiennego podejścia do tego, co i w jaki sposób obserwujemy.

Po przyjrzeniu się metodzie, zastanawiające jest, dlaczego ona właściwie działa. Dlaczego leczenie, które stosuję przez ponad rok, wywołuje pozytywny efekt, utrzymujący się co najmniej 5 lat, nawet po zaprzestaniu leczenia? Odsyłam do literatury omawiającej chelatację EDTA celem poznania jej mechanizmów umożliwiających  usuwanie metali ciężkich, pozwalając nerkom na pozbywanie się ich wraz z moczem.

Jeżeli przeprowadzimy prosty eksperyment, tzn. zmierzymy zawartość metali ciężkich w moczu u człowieka po pięćdziesiątce i po zawale serca, a następnie podamy wlew EDTA stosowany w TACT 1 i zbadamy  jego mocz ponownie, kolejnego dnia wykryjemy w urynie około 4000% więcej ołowiu i 700% więcej kadmu.

Zatem, po 40 wlewach pacjent pozbywa się ogromnej ilości trucizn ze swojego organizmu, które  wpływają w znacznym stopniu  na metabolizm człowieka, potencjalnie na materiał genetyczny lub powodują efekt epigenetyczny. To oddziałuje na każdy aspekt funkcjonowania komórek ludzkich, oraz ma znaczenie w terapii układu sercowo-naczyniowego.

Dalej, patrzymy na widoczne podgrupy i dowiadujemy się, że pacjenci ze zdiagnozowaną cukrzycą odnotowują najbardziej spektakularne rezultaty, tj. średnio o 43% mniejsze ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny w okresie 5 lat w porównaniu do terapii placebo; żadna terapia nie przynosi tak dobrych efektów, dosłownie żadna.

Kontynuując, w 2014 r. udaliśmy się do FDA, gdzie usłyszeliśmy, że badanie zakończyło się pozytywnie, terapia jest bezpieczna. Po tym spotkaniu na wyższym szczeblu, doszło do formalnej prezentacji. Poinformowano nas wówczas, że jedno badanie nie wystarczy, wyniki należy powtórzyć. To tak, jakby zdobyć mistrzostwo w boksie i nagle dowiedzieć się, że trzeba wrócić na ring i wygrać ponownie. To mnie przybiło. W kilka tygodni musieliśmy się ponownie zorganizować, a następnie zacząć szukać funduszy.

Najlepsi naukowcy, którzy obiektywnie analizują dane, potwierdzili – tak, badania muszą zostać powtórzone, ponieważ to może mieć ogromny wpływ na zdrowie publiczne, może ocalić życie tysiącom pacjentów. Mówimy tu o badaczach z NIH (National Institue of Health), autentycznie zaangażowanych w działanie na rzecz poprawy zdrowia publicznego. Jestem niezmiernie dumny, że miałem zaszczyt pracować z nimi, nasze badanie nie mogłoby się odbyć bez ich wsparcia, które polegało na krytycznym i obiektywnym weryfikowaniu danych naukowych.

Tak więc, w 2016 r. otrzymaliśmy kolejny duży grant badawczy na rozpoczęcie TACT 2 we współpracy z instytutem Duke, który prowadzi dla nas statystyki i zarządza zebranymi danymi. Przyjmowani pacjenci spełniali te same kryteria, co pacjenci w TACT 1 (ponad 50 lat, cukrzyca, przebyty zawał serca, niepalący od co najmniej 3 miesięcy, podobna funkcja nerek).

Po raz kolejny znalazłem się w środku podwójnie ślepego badania, udając, że nie znam wyników. To potrafi doprowadzić do szaleństwa. Naprawdę. Badania TACT 1 prowadziłem w „zaślepieniu” przez 10 lat, ponownie znalazłem się w tej sytuacji na tak długo, ile będzie tego wymagało zakończenie TACT 2, prawdopodobnie do roku 2022. Jeszcze trzy lata. Mogę zdradzić, że zapisaliśmy około 700 pacjentów, a potrzebujemy łącznie 1200, więc jesteśmy na dobrej drodze, ale dojście do wymaganej liczby jest teraz najważniejszą kwestią na tym etapie badania. Musimy mieć pełną próbę.

W międzyczasie, staramy się nie stać w miejscu. Moi koledzy ze środowiska zajmującego się chelatacją zawsze powtarzali, że powinienem zbadać wpływ na miażdżycę tętnic obwodowych. Dostałem niewielki grant z fundacji dr. Cartera po jego śmierci, a dodatkowe fundusze zostały przekazane przez mój szpital, władze którego uwierzyły w przedstawione dane po obiektywnym zapoznaniu się z nimi. Przyjęliśmy do otwartego badania klinicznego 10 pacjentów z krytycznym niedokrwieniem kończyn dolnych na tle miażdżycowym, u 4 z 10 pacjentów mieliśmy do czynienia z gangreną.

Udało się nam uratować ich nogi. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Rodziny 2 pacjentów były pod takim wrażeniem, że postanowiły kontynuować badanie, które do tej pory objęło 50 darmowych wlewów EDTA, ponieważ był to eksperyment wykonany na podstawie uprzednio wydanej licencji FDA. Wspomniane rodziny poszły następnie do lekarza wykonującego chelatację EDTA celem kontynuacji wlewów, ponieważ rezultaty były aż tak obiecujące.

Na chwilę obecną staramy się upublicznić te dane w całości. Jak dotąd, zostały opublikowane jako abstrakt. Z niektórych czasopism branżowych docierają do nas głosy krytyczne, twierdzące, że zaobserwowane efekty występują samoczynnie, bez związku z wlewami, co jest moim zdaniem niedorzeczne. To jest biologicznie aktywny materiał i nie jest to coś powszechnego.

Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, by zrozumieć, że istnieją inne czynniki ryzyka oprócz cholesterolu oraz, że leczenie nie ogranicza się tylko do stentowania i leczenia statynami oraz ASA, temat jest znacznie obszerniejszy, niż się może z początku wydawać.

Mając wyniki tego niewielkiego badania na 10 pacjentach (z krytycznym niedokrwieniem kończyn dolnych na tle miażdżycowym), skontaktowałem się z lokalną fundacją w Miami oraz niezwykle hojnym  darczyńcą, jednym z moich pacjentów, i razem zebraliśmy fundusze na badanie randomowe, które obejmie grupę 50 pacjentów. Nazywam je TACT 3A, ponieważ spodziewam się, że TACT 3 będzie obejmowało 200-300 pacjentów z ciężką miażdżycą tętnic obwodowych.

Zatem ten „młodszy brat” oznaczony TACT 3A, doprowadzi nas do realizacji szerszego badania – TACT 3. 3A jest w fazie początkowej, szukamy pacjentów z krytycznym niedokrwieniem kończyn dolnych, być może z gangreną, ostrą cukrzycą, niepalących od 3 miesięcy. Jest to badanie jednoośrodkowe w Mount Sinai, w Miami i skompletowanie próby jest dla nas priorytetem.

Podsumowując, uważam, że zbliżamy się do celu – jesteśmy niejako na początku końca, jednocześnie daleko jeszcze nam do przekonania społeczności, że ta terapia powinna być stosowana w przypadku pacjentów z ciężką chorobą naczyniową, cukrzycą, z ryzykiem zawału serca, chorobą tętnic obwodowych i powinna również stanowić dodatek do standardowych leków, takich jak aspiryna, statyny, beta-blokery, inhibitory ACE.

Zatem, czeka nas ekscytujący okres. Odczuwamy ciągłą presję, żeby szukać chętnych, pozyskać pacjentów do badań, upewniać się, że zmieścimy się w budżecie. Nauka to już nie tylko nauka. Nauka to dziś również kwestie finansowe. Ale jesteśmy naukowcami przy Narodowym Instytucie Zdrowia, który wspiera nasze poczynania, podobnie jak inni naukowcy, ci z Columbii, którzy badają metale i prowadzą biorepozytorium oraz ci z Duke. Zbliżamy się do celu.

Ta podróż trwa już 20 lat, wierzę, że teraz potrwa krócej. Właściwie, jestem o tym przekonany. W tym miejscu dziękuję ACAM, byli z nami od samego początku, od TACT 1, a ich wsparcie jest nadzwyczajne. Bez ACAM, ich nieustannego wsparcia, a początki sięgają aż 2000-2001 roku, nie byłoby nas tutaj. Ten sposób leczenia nadal byłby praktykowany tylko przez specjalistów od chelatacji, a oni nadal byliby wytykani palcami przez lekarzy tradycjonalistów. Mamy teraz solidne dowody. Dlatego Dziękuję ACAM jeszcze raz.

Istotą badań klinicznych jest rekrutacja pacjentów i obecnie szukamy placówki, która będzie w stanie pozyskiwać pacjentów, wprowadzać ich do badania, randomizować, przestrzegać protokołów stanowych i zachęcam do kontaktu ze mną. Jeżeli Państwo wierzą, że mogą nam pomóc, powinniśmy porozmawiać i wówczas udowodnię Państwu, że jest to praca, którą wykonujemy z zamiłowania, a nie dla pieniędzy. Również poinformuję, czego to zadanie obecnie wymaga i wówczas łatwo zdecydujecie, czy to pokochacie, czy nie.

Wróć do góry

Artykuły

Borelioza – epidemia naszych czasów

Borelioza to choroba wywołana przez bakterie beztlenowe mające postać krętka. Fakt obecności tej bakterii w organizmie nie jest jednak…

Terapia chelatacji cofa miażdżycę

Uratowałam nogi mojemu tacie przed amputacją Pomogłam mojemu tacie. Miał mieć amputowany już kolejny palec u nogi, bo choroba…

Co warto wiedzieć o witaminie C

Dożylne wlewy z witaminy C wspomagają pacjentów w walce z najczęstszymi przewlekłymi chorobami XXI wieku. O dobrą jakość życia…

Doktor Siwik wyróżniony statuetką

W środę, 4 kwietnia, na zamku w Olsztynie odbyła się szósta gala „Kosynierzy Przedsiębiorczości”.  Wśród laureatów byli też Dariusz Siwik…