Jeżeli masz jakieś pytania zadzwoń: +48 604 45 0000

Co warto wiedzieć o witaminie C

Dożylne wlewy z witaminy C wspomagają pacjentów w walce z najczęstszymi przewlekłymi chorobami XXI wieku.

O dobrą jakość życia w dzisiejszych czasach niełatwo jest zadbać. Składa się na nią równowaga pomiędzy pracą i rodziną, regularny odpoczynek, ruch na świeżym powietrzu, przebywanie w czystym środowisku i żywność z ekologicznych upraw.

Stres, zanieczyszczone środowisko i produkty spożywcze słabej jakości nie pozwalają utrzymać organizmu w dobrej kondycji. Badania kliniczne wykazują, że życie w takich warunkach przyczynia się do rozwoju chorób nowotworowych i szeregu innych przewlekłych, jak miażdżyca, cukrzyca i inne. Dlatego należy sięgać po witaminy, które uzupełniają niedobory. Wśród nich jedną z najważniejszych w życiu człowieka jest witamina C.

Odkrycie witaminy C

Właściwości witaminy C są znane od niemal 80 lat. Węgierski biochemik Albert Szenta-Görgy, który wyizolował po raz pierwszy tę substancję, otrzymał w 1937 roku Nagrodę Nobla za to osiągnięcie. Jej chemiczna nazwa to kwas askorbinowy. Podobne działania na organizm wykazują również sole tego kwasu, jak askorbinian sodu i to ta forma witaminy C jest używana do wlewów dożylnych.

Mamy też tutaj wątek polski, bo zasługi w opracowaniu procesu syntezy kwasu askorbinowego miał również noblista, szwajcarski uczony polskiego pochodzenia, Tadeusz Reichstein.

Jak później udowodniono, organizm człowieka w przeciwieństwie do większości ssaków nie potrafi syntezować kwasu L-askorbinowego, dlatego musi przyjmować go z pożywieniem. Tylko nieliczne gatunki zwierząt są pozbawione tej zdolności jak świnki morskie, niektóre naczelne, jak goryle czy szympansy, część nietoperzy i ludzie. Te organizmy nie wytwarzają własnej witaminy C.

Termin „witamina” odnosi się do substancji, które pełnią funkcję regulacyjną i powinny być przyjmowane w śladowych ilościach. Dlatego wielu badaczy uważa, że nazwa witaminy C jest nieprawidłowa, bo organizm ludzki kwasu askorbinowego potrzebuje w znacząco większych ilościach. Jak obliczono, człowiek, aby otrzymywał tę samą dawkę w przeliczeniu na kilogram masy ciała co inne ssaki, powinien brać od 2 g do 4 g dziennie, gdy jest zdrowy i nawet 15 g dziennie w czasie choroby.

Czy witamina C to „witamina”?

Wieloletnie badania i doświadczenia lekarzy, którzy stosowali witaminę C, dowodzą jej ogromnej skuteczności w leczeniu większości chorób wirusowych, bakteryjnych i grzybiczych, jednak warunkiem jest wtedy stosowanie dużych dawek witaminy C.

Dowiedziono jej skuteczności w leczeniu takich chorób jak zapalenie płuc, ostre stany zapalne narządów wewnętrznych, zapalenie mózgu. Jednak w takich przypadkach skuteczne są dawki rzędu 100 g do 200 g w ciągu doby. Takie ilości podaje się pacjentom we wlewach dożylnych, czyli kroplówkach. Działanie witaminy C jest wtedy podobne to działania antybiotyku, z tą jednak różnicą, że nie powoduje skutków ubocznych, na jakie uskarżają się pacjenci po antybiotykoterapii.

Jak można przyjmować witaminę C doustnie?

Duże dawki witaminy C, jakie mogą przyjmować pacjenci doustnie, to od 5 g do 10 g dziennie w stanach niewymagających leczenia, profilaktycznie. W stanach chorobowych dawki doustne mogą wynosić nawet 20 g do 30 g na dobę. Stopień wysycenia organizmu witaminą C rozpoznać można po reakcji jelitowej – ­­rozwolnienie wskazuje zbyt wysokie spożycie witaminy C. Należy wtedy zmniejszyć jej dzienną dawkę tak, by dolegliwości brzuszne nie następowały.

Zwiększone stężenie witaminy C w organizmie uzyskuje się, podając ją w małych odstępach czasowych. Jednorazowe wzięcie doustnie wysokiej dawki sprawi, że większość przyjętej witaminy się nie wchłonie.

Początki medycyny ortomolekularnej

Jako jeden z pierwszych zaczął polecać witaminę C w megadawkach w celu zapobiegania oraz leczenia zwykłego przeziębienia wybitny amerykański fizyk i chemik, dwukrotny laureat Nagrody Nobla, dr Linus Pauling (1901-1994). W okresie 1935–1939 w swoich badaniach naukowych koncentrował się na problemach z obszaru fizyki, chemii i biologii molekularnej.

Pauling zapoczątkował medycynę ortomolekularną. Termin ortomolekularny pochodzi od greckich słów „ortho” (poprawny) oraz „molecule” (cząsteczka) i został po raz pierwszy użyty przez niego w 1968 r. w głośnym artykule „Psychologia ortomolekularna”, opublikowanym w medycznym magazynie „Science”. Mowa w nim była o stosowaniu składników odżywczych w optymalnych ilościach jako głównej metody leczniczej. Odnosiło się to również do witaminy C w dużych dawkach.

Różnica rekomendowanych dawek witaminy C między zaleceniami medycyny konwencjonalnej i ortomolekularnej jest bardzo duża. Zalecane dzienne spożycie witaminy C w Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w Polsce, wynosi 90 mg dla dorosłych mężczyzn i 75 mg dla kobiet. To niewiele więcej powyżej minimum przeciw szkorbutowi. A naukowcy w rodzaju Paulinga polecali ponad 50 lat temu, jak i obecnie, ilości od 2 g (2000 mg) do 20 g (20.000 mg) dziennie. Różnice te są jeszcze większe dla osób chorych.

Medycyna głównego nurtu jednak niestety do tej pory odrzuca i ignoruje badania kliniczne dotyczące witaminy C. A z badań tych wynika, że niedostateczne spożycie witaminy C związane jest ze zwiększeniem ryzyka chorób serca i krążenia, zwiększa też ryzyko zachorowania na raka.

80 lat doświadczeń lekarzy z witaminą C

Około 1950 roku amerykański lekarz Frederick Robert Klenner (1907-1984) stwierdził, że potrafi wyleczyć groźną chorobę wirusową polio w ciągu kilku dni przy użyciu witaminy C. Miało to miejsce przed wynalezieniem szczepionki na polio, kiedy chorzy ulegali paraliżowi lub umierali z jej powodu. Doktor Klenner twierdził, że żaden z jego pacjentów nie umarł, ani nie został sparaliżowany. Witamina C działa jak ogólny antybiotyk przeciwko wszystkim rodzajom zakażenia wirusowego.

Dr Klenner leczył bardzo wiele chorób witaminą C i innymi składnikami odżywczymi, ale chyba najwięcej kontrowersji wzbudził, lecząc ludzi chorych na stwardnienie rozsiane za pomocą opracowanego przez siebie zestawu witamin.

Witamina C odtruwa z metali ciężkich. Można nią leczyć też zaćmę.

Na pewnym etapie prawie każdą chorobę przewlekłą można powiązać z niedostatecznym spożyciem witaminy C. Dr. Klenner zalecał, aby dorośli brali prewencyjnie co najmniej 10 gramów kwasu askorbinowego codziennie, a dzieci poniżej 10 roku życia co najmniej 1 gram na każdy rok życia, aby zachować zdrowie, czyli nie zapadać na choroby wirusowe i zakażenia bakteryjne.

Dr Klenner przez 40 lat swojej praktyki wykorzystywał witaminę C do leczenia zapalenia płuc, opryszczki, mononukleozy, zapalenia wątroby, stwardnienia rozsianego, choroby wieku dziecięcego, gorączki i zapalenia mózgu. Stosował ponad 1000 mg witaminy C na kilogram ciała dziennie.

Doktor Klenner odważnie twierdził, że kwas askorbinowy jest najbezpieczniejszą i najcenniejszą substancją dostępną lekarzom oraz że pacjentom powinno się podawać wysokie dawki witaminy C we wszystkich przypadłościach.

Kolejnym lekarzem, który ordynował wysokie dawki witaminy C 1000 u swoich pacjentów, był doktor Lendon Smith (1921-2001). Był jednym z pierwszych lekarzy, którzy jednoznacznie poparli idę podawania wysokich dawek witamin dzieciom.

Szkoda, że dziś antybakteryjne i antywirusowe działanie wysokich dawek witaminy C jest wciąż niedoceniane i nieznane przez pracowników służby zdrowia.

Kiedy stosować witaminę C w dużych dawkach?

Wzmożone zapotrzebowanie na witaminę C pojawia się w takich sytuacjach jak np.:

  • infekcja wirusowa, bakteryjna, grzybicza,
  • wystawienie na działanie substancji trujących,
  • skaleczenia i urazy,
  • ukąszenie owada lub pająka.

Organizm w momencie infekcji automatycznie wykorzystuje witaminę C do produkcji przeciwciał i działań naprawczych.
Jeśli człowiek jest wzorowym okazem zdrowia, nadmiar rozpuszczalnego w wodzie kwasu askorbinowego i jego pochodnych z łatwością zostanie wydalony z organizmu wraz z moczem.

Dziś wiemy, że witamina C nie tylko chroni nas przed szkorbutem (zwanym dawniej inaczej gnilcem). Jej właściwości są silnie związane ze zdolnością do opóźniania starzenia się organizmu oraz działaniem przeciwnowotworowym.

Nawet niewielkie niedobory kwasu askorbinowego mogą wpłynąć niekorzystnie na organizm, prowadząc do zwiększonej podatności na infekcje i choroby nowotworowe. Inne objawy niedoboru tego związku to bóle mięśniowe, zmęczenie i ospałość, brak apetytu, niedokrwistość, zaburzenia w produkcji kolagenu powodujące wolniejsze gojenie się ran i wiotczenie skóry

Od wielu lat zwraca się także uwagę na zdolność witaminy C do wspomagania działania układu odpornościowego, m.in. przez nasilanie działania neutrofili, które chronią organizm przed drobnoustrojami.

Wlewy dożylne z witaminy C

W Centrum Medycznym Doktor Siwik we wlewach stosujemy terapię witaminą C w formie soli kwasu askorbinowego, czyli askorbinian sodu.

W poważniejszych chorobach podajemy dawki co najmniej 1 g na kilogram masy ciała lub większe, tj. 1,5 g/kg masy ciała.

Aby działanie witaminy C w organizmie rozłożyć na dłuższy czas i by jej stężenie mogło być na wysokim poziomie, witaminę C podajemy razem z kwasem ALA (alfa-liponowym). 

Materiał opracowano na podstawie: „Witamina C. Historia prawdziwa: autorów Steve Hickey PhD, Andrew W. Soul, PhD.

Wróć do góry

Artykuły

Borelioza – epidemia naszych czasów

Borelioza to choroba wywołana przez bakterie beztlenowe mające postać krętka. Fakt obecności tej bakterii w organizmie nie jest jednak…

Terapia chelatacji cofa miażdżycę

Uratowałam nogi mojemu tacie przed amputacją Pomogłam mojemu tacie. Miał mieć amputowany już kolejny palec u nogi, bo choroba…

Doktor Siwik wyróżniony statuetką

W środę, 4 kwietnia, na zamku w Olsztynie odbyła się szósta gala „Kosynierzy Przedsiębiorczości”.  Wśród laureatów byli też Dariusz Siwik…

Wiecznie młodzi – artykuł w Made In

Po 35. roku życia spada kondycja i pogarsza się samopoczucie. Tym bardziej, im więcej dajemy z siebie w pracy zawodowej. By utrzymać organizm w dobrej formie, warto poznać…